Nie masz jeszcze konta?
Kreskoweczki.pl

Zostało 9 minut do końca turnieju i tylko 2 wszechświaty kto tym razem zostanie zwycięzcą 

Wybierz odtwarzacz:
  • ebd.cda.pl
    Język: Japoński Napisy: Polski
  • www.dailymotion.com
    Język: Japoński Napisy: Polski
  • openload.co
    Język: Japoński Napisy: Polski
  • vidfile.net
    Język: Japoński Napisy: Polski
  • openload.co
    Język: Japoński Napisy: Polski
  • vidlox.tv
    Język: Japoński Napisy: Polski
  • Domyślny
    Język: Japoński Napisy: Polski
Recenzje użytkowników
Nikt jeszcze nie dodał opisu dla tego odcinka. Bądź pierwszy!
Podziel się na
Oceń
ocena ogólna: 9.27 / ilość głosów: 30
Zagraj w gry
Komentarze
  • @Xaero dzięki nza wyrozumiałość xD Hiszpanie przetłumaczyli to na Ultra Instynkt Vegety i ja również wziąłem to za ową formę. Tak samo jak Kamil jestem rocznikiem '87 więc nie piszę dziecinnie jak to po niektórzy tutaj :)
    Dodano
  • @Kani ale to nie UI tylko SSJB full power/SSJ2B :v @JJAGLUNna takim efekcie wkładania kija w mrowisko mi właśnie zależy, czasem coś ciekawego z tego może wyjść xd Nie zgodzę się z tym, że te walki wyglądają jak 'lekkie sparingi' - to co dzieje się w odcinku 110 czy w odcinku UI Goku vs Kefla zdecydowanie na lekkie to nie wygląda xd A mocy walkom ubyło to raczej przez kreskę i brak krwi niż samo wykonanie (choć są heh pewne heh wyjątki). I też lubię z tobą dyskutować, przynajmniej nie dajesz bez przerwy tych samych argumentów jak tacy panowie na V czy R, i w ogóle jakieś dajesz a nie jak pan na G. Plus umisz pisać poprawnie i z dość dobrą składnią, a to duży plus ;v
    Dodano
  • @Kani to nie ultra instynkt vegety tylko jakby SSB2 więc bardziej rozwinięta forma SSB ale i tak jest to forma słabsza od UI choć bardzo zwiększająca siłę. Osobno goku z vegetą nie maja szans ale razem to już inna sprawa. Ogólnie odcinek super tylko szkoda że taki krótki.
    Dodano
  • Tak więc eksperci na kreskóweczkach od Ultra Instynktu będziecie zawiedzeni gdyż Vegeta i Goku jak widać mają ten sam poziom Ultra. Nie jakieś obronne i atakujące bo to jest jedna jedyna technika w swoim rodzaju. To nie Power Rangers do cholery :)
    Dodano
  • Odcinek 123 bez większego sensu. Nikt nie odpada i nikt nie ma wyraźnej przewagi. Na uwagę zasługuje jedynie fakt że Goku mało co nie wyeliminował podstępem Jirena za pomocą techniki Kienzan należącej do Krilana. Poza tym całe centrum uwagi tylko na Goku Vegecie i Jirenie bo o reszcie autor zapomina standardowo jakby ich nie było. Tylko na początku mały epizodzik reszty ale to wręcz ułamek odcinka. Nic nie wynika z tego odcinka poza tym że Vegeta osiąga Ultra Instynkt ten sam co Goku (a nie jakiś czerwony o którym pisaliście). Goku o dziwo nie odpalił tej techniki łącząc niebieską formę z techniką Kaio-Ken.
    Dodano
  • Mam podobne zdanie, jak @JAGLUN. Oglądałem DB, DBZ, DBGT całe serie po kilka razy. Co do poziomów mocy mam te same odczucia i te irytujące momentami zachowania Goku. Myślicie, że turniej zakończy się przed czasem ? Czy np.: 1-2 min przed końcem coś się wydarzy i rozpocznie się jakiś nowy wątek? :)
    Dodano
  • @Xaero nie, no wtedy z tymi postami, to sam napisałem, że za długo i że się uniosłem. I chyba znowu mnie źle zrozumiałeś i nazbyt poważnie wziąłeś ton mojego komentarza. Może przez jego długośćb ale ja nie potrafie krótko XD A co do Kefli i Caulifli - odniosłem się do Twojego komentarza i zauważ, że krótko (jak na mnie oczywiście XD ). I z tym nadużyciem, to też było żartobliwie, tyle że buźki nie wstawiłem ;) Swoją drogą, to jakieś drobne emotikony by się przydały (i koniecznie edycja postów). Ja też nie napisałem, że Ty nie lubisz "Zetki", tylko że strasznie ją ganisz, a przy tym wychwalasz DBS. I rozumiem, że chcesz pobudzić dyskusje, ale to takie trochę wkładanie kija w mrowisko =P Pragnę zauważyć, że ja często bronię DBS, ale są rzeczy, które ciężko mi przełknąć. I najgorsze jest to, że większość rzeczy, które Ty podajesz jako zalety, to ja odbieram jako wady. I nie chodzi mi o jakość argumentu (bo te akurat u Ciebie cenię), tylko o jego wykonanie w serii. Ten turnuej, ma świetne nawiązania do poprzedników, ale przez zaburzenia poziomów mocy wygląda to wszystko kiczowato i tandeciarsko, a same walki po DBZ i DBGT wyglądają jak lekkie sparingi. Seria ewidentnie robiona pod zarobek. I samo to mnie nie dziwi, ale wystarczyłoby zmienić parę kwestii, głównie uporządkować poziomy mocy, nie zmieniać tak poważnie głównych bohaterów i byłoby miodzio. Fakt nie musisz płynąć z prądem i klepać innych po pleckach, bo to nie towarzystwo wzajemnej adoracji, ja tam lubię z Tobą dyskusję, bo jest rzeczowa, nie jak z jednym takim, sam wiesz kim XD
    Dodano
  • @JAGLUN Zacznijmy od tego, że nie całe DBZ próbowało na siłe być z jakimś klimatem dramatu - wystarczy spojrzeć na Buu Saga'e. A w DB też powagi przy Daimayo nie było, już odcinek po śmierci Krillin'a przez kilka gagów ten klimat idzie w pizdu, by potem wrócić, i znów być rozwianym, i jakoś to działało. Takiego czegoś mocno mi w Zetce brakowało - sytuacje niby zbliżone, ale atmosfera sztywna jak nieboszczyk... Dalej, nigdzie nie napisałem, że zidiocenie Goku czy zmiana charakteru Vegety mi się podoba ;v A Gohan dla mnie zawsze był ciotowaty (dzięki ChiChi), więc to mnie akurat nie boli xD I znów nadinterpretujesz. Po co mam jak inni bez przerwy pisać, że DBZ jest zajebiste bo np przemiana Gohana w SSJ2, skoro mogę napisać choć ja jeden co innego, np DBZ jest mocno przeciągany? To że 'jadę' po DBZ nie znaczy że go nie lubię ;p i w drugą strone - skoro większość tylko żali się nad poziomem Super, to czemu by zamiast pisać o złych rzeczach jak reszta, np o dwóch pierwszych sagach, z czego na tą drugą patrzeć się nie da, nie napisać czegoś pozytywnego (co zarazem zachęci kilka osób do rozmowy), np Turniej Mocy to jeden z najlepszych arków w historii DB, albo że mamy tutaj od cholery nawiązań do poprzednich serii? :v Jak chodzi o transformacje - też nigdy nigdzie tu nie napisałem, że podoba mi się ta tęcza kolorów. W sumie dla mnie poza SSJR to w DBS za bardzo to epickich przemian nie było. A Ultra Instynkt to technika więc tego nie liczę. (swoją drogą, skoro gdy tien raz zobaczy jakąś technike a potem potrafi ją wykonać, to czy oznacza to, że Tien ma UI? xd) I ty znowu o tym duecie sayianek... Nie chce mi się o tym aż zbytnio pisać, bo znowu napiszesz na mnie 6 długawych postów (xD) i tylko w sumie czas stracimy, więc skrócę to do tego że imo ma to sens. Poziomy mocy to też problem tej serii, zwłaszcza przez formę Blue, tu nie ma się co nie zgadzać w sumie. Ale wiesz, tak tylko powiem, że to wcale nie tak że atak Daimayo dał radę rozwalić całe miasto, a później pojedynczy ki blast np Cella który w teorii powinien być miliard razy silniejszy robi małe dzióry w ziemi ;v Roshi dał popis bo ma dużo doświadczenia. I mafube.
    Dodano
  • @Xaero wydaje mi się, że nie do końca patrzysz z dystansem na komentarze innych. Masz trochę racji z tym, że gdy ktoś czeka na odcinki ze swoją ulubioną postacią (po raz kolejny - tak Vegeta to moja ulubiona postać), to bardziej skupia się na odcinku i wyłapuje więcej. W moim przypadku zadziałało to jednak odwrotnie, niż nam tutaj sugerujesz - wręcz rozczarowałem się tym odcinkiem, bo liczyłem na więcej. Jak już wspomniałem prędzej, ja nie patrzę za bardzo na kreskę czy animację, to dla mnie trzeciorzędna sprawa. Najważniejsza jest fabuła i przedstawienie postaci. Otóż ciągle podkreślasz, że DB to miała być komedia, ale później "to czy tamto"... I w tym cały sęk. Otóż słowa "miała być" są kluczowe. Właśnie (ku mojej uciesze) mój młody zaczął oglądać DB, a ja oczywiście razem z nim (po raz czwarty zaczynam serię). Po raz kolejny mam zwałę z gagów i głupiutkiego Goku =) Na razie pierwsze 14 odcinków za nami =) Jednak w trakcie trwania serii Goku dorastał, inni bohaterowie również, cały klimat (wraz ze wzrostem mocy) robił się poważniejszy. I tak na dobrą sprawę, to od sagi Piccolo Daimao, to już było po komedii (w sensie fabularnym, nie że bez gagów). Całe DBZ i potem DBGT były inne, niż DB do końca drugiego turnieju, jaki dane było nam zobaczyć.Teraz DBS stara się też być śmieszne i taka próba powrotu do serii komediowej akurat Ciebie cieszy. O ile bawią mnie takie elementy, jak cała sytuacja z Monaką, czy but Krilana na nosie tego ślepego psa, to np ogólne zidiocenie Goku już mnie wpienia. I szanuję Twoje poglądy, czy argumenty, ale Ty chyba nie bardzo uznajesz argumenty innych i chcesz narzucić większości, że DBZ jest "be", a DBS przy nim "cacy". Wiadomą sprawą jest to, że wszystko co napisze będzie subiektywne, ale postaram się być tak obiektywny jak tylko potrafię, i pokazać Ci o co większości chodzi (bynajmniej jak ja to odczuwam). Takie porównanie DBS z DBZ, bo tutaj jest największy zgrzyt, pomiędzy tym, co piszą inni, a Twoją późniejszą ripostą. W DBS pomysły na sagi są nawet fajniejsze niż w DBZ, ale jakość wykonania (w sensie fabularnym) woła o pomstę do nieba. Bo z jednej strony w DBZ było tak: złol - trudności - transformacja - wygrana. Niby banał, ale droga do osiągnięcia kolejnych poziomów i sposób pokazania tego odbiorcy, to dla autorów DBS szczyty nie do zdobycia. Nie wiem jak to jest w Twoim przypadku, ale wg mnie transformacja w SSJ przez Goku, potem transformacja w SSJ2 przez Gohana wywołały niewspółmiernie więcej emocji, niż np SSJ Blue, czy prędzej God. Nawet transformacja Sona w SSJ3 przed Fat Buu była bardziej zaskakująca i kozacka niż te transformacje, które nam tu zaserwowano. Jedynie Ultra instynkt jakoś trzyma poziom. I wspomniałem tylko o samych transformacjach, a co tu dopiero, gdyby wziąć pod uwagę to, jak musieli się namęczyć, aby do samej transformacji doszło. W DBZ były prawdziwe, ciężkie i dłuuugie lata walk, a w DBS wszystko dzieje się za szybko i tak jakby znikąd dostają boosty. Kiedyś pisałeś (odnośnie fabuły), że w DBS jest dużo miejsca na własną interpretację, że trzeba się wysilić, a nie jak w DBZ szystko na tacy. Otóż ja i większość forumowiczów widzimy to jako dziury fabularne, a niżeli miejsce na interpretację. Poziomy mocy w DBZ i DBS, to już w ogóle nokaut na korzyść starej serii. Gdy w DBZ ktoś transformował, to było to widać, słychać i czuć. Teraz mam wrażenie, że jedynie przebudzenie u Goku UI dało obraz nowego poziomu, reszta przeszła jakoś tak gładko, mało odczuwanie. Nie jest nam pokazane w żaden sposób, jak bardzo rozwinął się Goku czy Vegeta od momentu pierwszej transformacji w Blue, do teraz - bynajmniej ja tego nie odczułem, jak odczuwałem różnicę między SSJ a SSJ3, gdyż gołym okiem było to widać. Teraz Wszyscy walczą ze wszystkimi jak równy z równym, a różnice w poziomach mocy są (a przynajmniej powinny być) katastrofalne. W DBZ Tien czy Krilan nie mogli nawet piardnąć przy Komórczaku, że o Buu nie wspomnę, a tutaj nawet Roshi (którego również uwielbiam) dał olbrzymi popis. I wszystko byłoby OK, gdyby nie to, że z tymi samymi gostkami walczyli tacy tytani jak Goku, Vegeta czy Gohan. W poprzednich seriach każdy wiedział, gdzie jego miejsce i nie udawano, że Krilan nagle cudowną techniką pokona Buu czy Cella - był zwyczajnie "za wąski w uszach". I teraz wróćmy do Kale i Caulifli. Nie wiem czemu imputujesz, że wszystkim się nie podobały, bo to dziewczyny (chociaż kilka takich komentarzy było). Czy taka Vados albo Markarita komuś przeszkadzają, że z Goku czy Vegetą mogłyby walczyć na raz i to dwoma palcami, jak Wish? No nie przeszkadzają. Większość drażni to, że dostały poziomy z du*y a ich fuzja była przegięta, to wszystko (a najsmutniejsze jest to, że teraz Akira wymyśla coś o komórkach "S", bo co ma biedaczyna powiedzieć, jak usprawiedliwić). Bo każdy kto oglądał wcześniej DBZ wie, że Goku i Vegeta przerastają siłą (i to dużo) Cauliflę w tej samej transformacji, a ich fuzja nie była taka mocarna jak Kefla (świadczy o tym saga Buu, gdzie patrząc przez pryzmat DBS Vegito zmiótłby Buu na raz, a z nim się jednak trochę męczył, gdzie dla porównania Beerus by się nawet nie spocił). Tak samo Freeza - no trzy miesiące treningu - sick. Same postacie też zostały zniszczone. Z honorowego i rasowego wojownika Goku, zrobili dziecko z niedojebani*m mózgowym i autyzmem (walka, walka, tylko walka, cała reszta to h*j), z Vegety, który całkowicie się zmienił wewnętrznie w DBZ zrobili buca, który ma na wszystko wyjeba*e i tylko to, aby wyprzedzić Goku się liczyło, Gohan to znowu z kozaka w ciotę i nagle "buch" - znowu kozak. No mnie się to zwyczajnie nie podoba. Nawet nawiązania do poprzedników w obu seriach, też wyglądały lepiej w DBZ. Moim zdaniem turniej jaki urządził Cell był pierdyliard razy lepszy niż to co jest teraz czy turniej U6 vs U7. I możesz się nie zgadzać z moimi odczuciami, bo nie jesteś mną, ale w jakoś tak siłowo ganisz DBZ. I celowo ostatnio pisałem o DB, DBZ, DBGT ogólnikowo, bo nie chciałem znowuż wchodzić w dyskusję, która seria jest lepsza, ale jak czytam, że wszystkich krytykujących DBS wrzucasz do jednego worka i traktujesz jak małe, sfochowane dzieci, a siebie traktujesz jako jedyną i słuszną wyrocznię, to czuję się wyraźnie dotknięty i uważam, że jest to daleko idące nadużycie z Twojej strony. Ja się cieszę, że jest DBS, ale jego poziom (zaznaczam, że choć jak najbardziej obiektywnym bym się starał nie być, to zawsze pozostanie moim subiektywnym odczuciem) jest zwyczajnie słabe. Cieszmy się jednak z tego co mamy, bo już niedługo będzie pustka =(
    Dodano
  • Nie zatrzymuje odcinka i nie robie screenów (choć są osoby które tym się zajmują), ale dla mnie od razu widać po detalach na twarzach chociażby że kreska jest lepsza i tzw cieniowanie. To że część odcinka jest "zmarnowana" na gadaniu czy zbliżeniach to jest raczej normalne, nie ma odcinka co się 20minut bez przerwy naparzają. Nie wiem no ja mam swoje zdanie, może znajdę jutro czas to napiszę konkretniej o co mi chodzi, zobaczymy.
    Dodano
Zaloguj lub załóż konto aby dodawać komentarze.